Niemiecki agregator zleceń w Polsce: 30 złotych na godzinę, ale nie dla każdego

Największy europejski serwis agregacji zleceń dodatkowego zarobku i pracy tymczasowej dwa lata temu zaczął świadczyć usługi w języku polskim. Założony w Niemczech w 1999 roku agregator niedużych zleceń dla niemieckojęzycznych wykonawców z czasem, do 2008 roku, zaczął działać w języku angielskim, francuskim, hiszpańskim, niderlandzkim, włoskim i szwedzkim. W chwili obecnej ten odnoszący sukcesy serwis dynamicznie rozwija się w polskojęzycznej przestrzeni.
Główną zaletą agregatora zleceń jest wysoka cena za czasową pracę, którą są gotowi płacić zleceniodawcy wykonawcom. Minimalna stawka godzinowa dla polskojęzycznego segmentu jest powiązana ze średnim współczynnikiem 0.4 – 0.6 do minimalnej stawki godzinowej w Niemczech i wynosi 28-30 złotych. Drugi plus to różnorodność zleceń i szybka wypłata bezpośrednio od zleceniodawcy.
Ale jest także określona trudność, wynikająca u wykonawców, którzy zdecydowali się rozpocząć korzystanie z tego serwisu do szybkiego zarobku.
Aby osiągnąć pełne zaufanie zleceniodawców odnośnie jakości realizacji zleceń, agregator od chwili swojego założenia w 1999 roku opracował system testów dla każdego kandydata. W przypadku przejścia przez test – wykonawca otrzymuje pakiet treningu, który daje mu możliwość nie tylko doskonałego zbadania niuansów treningu, ale także włączenia się do serwisu w charakterze sprawdzonego aktywnego wykonawcy.
Oto jak opisuje działanie agregatora zleceń w Polsce założyciel serwisu Christin Lorenz w swoim wywiadzie dla gazety „Welt am Sonntag” (Przekład Jan Mackiewicz):

Korespondent : – Panie Christinie Lorenz, w ubiegłym roku otworzyliście polskojęzyczny oddział agregatora i wypuściliście polskojęzyczną wersję treningu, co jest atrakcyjnego w Polsce w tym obszarze i na ile udanie odbywa się tam start projektu?
Christin Lorenz: – Dawno planowaliśmy wejście na polski rynek zleceń, w tym celu wcześniej został sformowany polskojęzyczny zespół do opracowywania testów i treningu. W Polsce jest dużo poważnych zleceniodawców, którzy mogą płacić wysoką stawkę godzinową, ale potrzebują gwarancji, że wykonawca posiada pożądane cechy.
Korespondent : – Ale minimum około 30 złotych za napisanie łatwych postów reklamowych na Facebooku to jawnie powyżej średniej stawki w Polsce.
Christin Lorenz: – Specjalnie zbadaliśmy dany rynek i okazało się, że 30 złotych za godzinę za dany typ zleceń bierze ponad 35% wykonawców, podkreślę – jakościowych wykonawców, którzy pracują czasowo lub stale w średnich i wielkich firmach. Ponadto, jeśli firma myli się co do nowego pracownika, to traci dużo więcej, a nasz serwis daje gwarancję, że wszyscy wykonawcy przeszli testy i korzystają z treningów, które przeszli.
Korespondent : – Czym różnią się usługi agregatora zleceń w Polsce od usług w krajach Europy zachodniej?
Christin Lorenz: – W pierwszej kolejności różnica tkwi w cenach na zlecenia, jeśli niemieckojęzyczny wykonawca w godzinę może zarobić na przykład za napisanie na Facebooku tekstu reklamowego 12-25 euro, to za taką samą pracę w języku polskim użytkownik treningu otrzyma 2 razy mniej. Ceny dyktują zleceniodawcy i rynek, my tylko wystawiamy minimalny poziom stawki godzinowej, żeby zarobki nie spadały do krytycznie niskich wielkości i wykonawcy nie odeszli do konkurentów.

Zasada pracy agregatora, zbudowana na podwyższeniu odpowiedzialności dla wykonawcy i braku komisji dla zleceniodawcy sprawdziła się i z sukcesem konkuruje z klasycznymi serwisami zarobkowymi. Otrzymawszy trening za jednorazową symboliczną opłatę i zaczynając pracę w serwisie, wykonawca uzyska wysoko opłacane zlecenia, a zleceniodawca niczego nie traci na prowizji i pozyskuje odpowiedzialnych i sprawdzonych wykonawców.
Interesujące jest to, że agregator nie przyjmuje roli pośrednika przy przekazaniu opłaty za zlecenia. Zleceniodawca i wykonawca sami dogadują się co do sposobu opłaty, przestrzegając warunków stawki minimalnej.
Nie bacząc na teoretyczną możliwość zarabiania z treningiem na drogich zleceniach do 10 tys. złotych na miesiąc, realia wyglądają inaczej. Jak przyznaje się Christin Lorenz w tym samym wywiadzie dla naszej gazety – mało tego, że polskojęzyczne zlecenia są tańsze od niemieckojęzycznych, do tego nie ma ich aż tak dużo. Dlatego 3-4 tysiące złotych dodatkowego zarobku przy pracy 4-5 godzin dziennie to maksimum, na które może liczyć użytkownik ze znajomością języka polskiego. Średnie obciążenie polskojęzycznego wykonawcy to 3 godziny na dobę.
Zresztą w Niemczech popularność agregatora dawno się ustabilizowała i nie rośnie, ponieważ wynagrodzenie Niemców jest wysokie i to pozwala im cały wolny czas poświęcać na odpoczynek zamiast tracić go na dorabianie. W Polsce ilość i wykonawców, i zleceniodawców dalej rośnie, ale nie tak znacznie, jak w ciągu pierwszego roku od startu.

Wiktor Matusiewicz
Berlin-Warszawa

Dodatkowo oferty zgłaszane przez pracodawców

Ostatnimi czasy urząd pracy ma do zaoferowania wiele ciekawych ofert dla kierowców, więc jeśli nie masz pracy, siedzisz bezczynnie w domu, chcesz się w końcu wyrwać, poznać nowych ciekawych ludzi, podróżować i zobaczyć zakątki o których tylko myślałeś lub widziałeś na ekranie telewizora,to już nie masz na co czekać ,stań się królem szos i poczuj wiatr we włosach do tego za bardzo przyzwoite wynagrodzenie! Pomyśl tylko o tych przygodach które cię czekają, o tych niezapomnianych chwilach ,możliwe ,że to niezwykle odmieni twoje życie na lepsze! Takie ofert są w każdym mieście lub województwie ,tak więc na co czekasz ? spiesz się ,nie pozwól żeby ktoś cię wyprzedził i zgarną twoje marzenia ,gdyż takie oferty pracy nie zdarzają się codziennie ,to twoja szansa i twój czas nie zaprzepaść tego pozwól sobie pomóc przy okazji pomóż komuś za hojne wynagrodzenie. Tak więc spiesz się i sprawdź jakie niezwykłe oferty dla kierowców ma twój urząd pracy ,właśnie dla ciebie, już dziś, czekamy na ciebie. Czytaj dalej Dodatkowo oferty zgłaszane przez pracodawców

Nie trzeba rano wstawać do pracy!

Każdy by chciał zarabiać pieniądze, dobre pieniądze. Marzy się praca na wysokopłatnym stanowisku prezesa zarządu, czy innego naczelnika. Wtedy można swobodnie realizować swoje marzenia i pasje… Jednak jak coś dla siebie szukamy na początek, to najczęściej jest to praca dorywcza. Jakże daleko do naszej pracy marzeń.
Jednak jeśli marzysz o zarabianiu pieniędzy i jednocześnie realizacji swoich marzeń i pasji, to te rozwiązanie wcale nie jest złe. Pomyśl o zawodach adwokatów, doradców biznesowych, rzeczoznawców, jest to elita finansowa.

Czytaj dalej Nie trzeba rano wstawać do pracy!